Koniec banicji! Milan wicemistrzem Włoch!

Koniec banicji! Milan wicemistrzem Włoch!

Właśnie w niedzielny wieczór, 23 maja miała się wyjaśnić przyszłość AC Milan na najbliższe lata. To miał być dzień, który zakończy 7 lat porażek oraz banicji z elitarnego grona ligi mistrzów. Przed zespołem z Lombardii rysowało się nie lada wyzwanie, pokonanie Atalanty Bergamo, która w ostatnich latach nie należy do ulubionych rywali. 37 kolejek w pierwszej trójce i jeden mecz, który mógł cały ten wysiłek przekreślić, tak się jednak nie stało.

Obie drużyny rozpoczęły mecz z dużym szacunkiem dla przeciwnika i skupiały się głównie na nie popełnianiu błędów. Pierwszy strzał oddali goście z Mediolanu za sprawą Saelemaekersa, który przeniósł piłkę tuż nad poprzeczką. Po 10 minutach do presingu i odważniejszych ataków przeszli podopieczni Gianpiero Gasperiniego, taka taktyka przynosiła korzyści. W tym fragmencie gry dwa razy zmuszony do straty został Ismael Bennacer, na szczęście nie przyniosło to korzyści dla La Dei. Do 40 minuty żadna z drużyn nie potrafiła wypracować groźnej sytuacji. Potencjalnie najgroźniejszą akcję przeprowadził Rafael Leao, który przy mijaniu ostatniego obrońcy Atalanty stracił równowagę, gwizdek arbitra jednak milczał. Kilka minut później w polu karnym był faulowany Theo Hernandez, a sędzia Mariani wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę zamienił Franck Kessie kierując piłkę w dolny róg bramki strzeżonej przez Golliniego.

Drugą część meczu Milan zaczął bardzo defensywnie, cofając się całym zespołem na własną połowę i próbując dogrywać długie piłki do portugalskiego napastnika. Taka postawa Rossonerich dała pole do ataku gospodarzom. W 57 minucie o niewiele pomylił się Duvan Zapata, który uderzał po ziemi obok bramki Gigio Donnarummy. Z każdą minutą Atalanta grała coraz odważniej. Pierwszą sytuację bramkową dla Milanu, w 68 minucie zaprzepaścił Rafael Leao, który w pojedynku sam na sam z goalkeeperem Atalanty uderzył w słupek. Chwilę później z 20 metra groźnie, lecz niecelnie uderzał Muriel. Do 90 minuty Rossoneri skutecznie się bronili i odpierali ataki Atalanty. Już w doliczonym czasie gry za zagranie piłki ręką Robina Gosensa, arbiter ponownie wskazał na wapno. Il Presidente po raz kolejny wykorzystał rzut karny i zapewnił Milanowi drugie miejsce w lidze!


Atalanta (1-3-4-2-1):  Gollini - Djimsiti, Romero, Toloi (87' Palomino) - Gosens, Freuler (87' Miranchuk), De Roon, Maehle (80' Pasalic) - Malinovskyi, Pessina (46' Muriel) - Zapata

AC Milan (1-4-2-3-1): G. Donnarumma - T. Hernandez, Kjaer, Tomori, Calabria - Bennacer (62' Krunic), Kessie - Saelemaekers (79' Dalot), Diaz (61' Meite), Calhanoglu - Leao (79' Mandzukic)


Kartki:

Czerwone:
Atalanta: De Roon 90+3'
Milan: -

Żółte:
Atalanta: Freuler 48', De Roon 69', Toloi 87'
Milan: Mandzukic 82', Dalot 90+3'

Bramki:
Atalanta: -
Milan: Kessie 43' 90+2'


Źródło zdjęcia: https://www.facebook.com/ACMilan/photos/a.197617736936/10157998118886937/

Komentarze

  • avatar
    Krzywy
    Jest!!!!! MAMY TO
  • avatar
    MK92
    Panie Prezesie, Francku Kessie, melduję wykonanie zadania! Milan per sempre!!!
  • avatar
    paranormalny
    Milan w końcu wraca do elity, czyli tam gdzie jego miejsce.
  • avatar
    robert1506
    Grande Milan!
  • avatar
    tata_Aleksandra
    W tym sezonie kropką nad i musiał być karny Kessiego. Łącznie w lidze 20 podyktowanych "jedenastek" dla ACM i 75% skuteczność, co okazało się w dużej mierze przepustką do europejskiej elity. Brawo!
  • avatar
    Michał
    Udało się! Tyle lat czekaliśmy aż Milan wróci do Ligi Mistrzów i w końcu udało się, w ostatniej kolejce :) a ile stresu mieliśmy w ciągu meczu ;) niestety jednoczesny remis Napoli może oznaczać, że Juventus będzie robił dalsze podchody pod Dollara