Oficjalnie: Montolivo pożegnał się z Milanem

Oficjalnie: Montolivo pożegnał się z Milanem

Riccardo Montolivo za pośrednictwem swojego konta na Instagramie pożegnał się z Milanem. Oto, co były zawodnik ekipy Rossonerich miał do powiedzenia.

Siedem sezonów w tej wspaniałej koszulce... Cztery lata z opaską kapitana. Potem... zabrano mi ją i nic mi nie powiedziano... Nie mogłem zagrać ani jednej minuty i nawet nic nie mówiłem. Nie miałem okazji, aby pożegnać się z wami na moim stadionie i wciąż nic nie powiedziałem. Cały ten zaoszczędzony oddech używam, aby wykrzyczeć:

DZIĘKUJĘ  FANOM ROSSONERICH.

Dziękuję jako kapitan i zraniony mężczyzna, który nadal będzie trzymał głowę wysoko, świadomy, że zawsze spełniał swój obowiązek jako profesjonalista w każdej dziedzinie. Rany zagoją się, miłość do tej koszulki pozostanie na zawsze.

FORZA MILAN.

Komentarze

  • avatar
    arczi
    Tak kochał Milan ,że nie mógł zrezygnować z czerwonoczarnej wypłaty nawet gdy wiedział,że nie zagra ani minuty. Prawdziwy kapitan.;-)
  • avatar
    nerwowy
    7 lat padaki. chyba najgorsze czasy w historii Milanu. 4 lata kapitan? raczej symbol upadku sprawnego zarzadzania w klubie. co do wartosci pilkarskiej, to jeden z najnudniejszych pilkarzy Rossonerich w calej historii klubu. moze raptem kilka dobrych spotkan w koszulce Milanu. zero dynamiki, gra do tylu. tak go zapamietam. z calym szacunkiem.
    .
    ale pozegnal sie przyzwoicie. jednak nie tak honorowo, jak chociazby Gattuso, jak zauwazyl kolega Milanista powyzej.
  • avatar
    Paolo03
    Wreszcie zwolnił miejsce dla kogoś innego
  • avatar
    paranormalny
    Rany zagoił tymi 3,5 mln, których tak nie chciał odpuścić, że wolał cały sezon siedzieć na trybunach.
  • avatar
    MK92
    Pamiętam, że bardzo cieszyłem się z transferu Montolivo w 2012 roku, a okazał się być jednym z symboli ery przeciętnego Milanu. Przede wszystkim zupełnie nie nadawał się na kapitana.