Costacurta: Milan i Inter zmarli na tę samą chorobę

Costacurta: Milan i Inter zmarli na tę samą chorobę

Alessandro Costacurta wypowiedział się dla Sky po meczu z Olympiakosem. Oto, co były obrońca Milanu miał do powiedzenia:

Mecz powinien zostać rozwiązany w inny sposób. Myślę, że mogę się  odważyć na stwierdzenie, że skala tej porażki nie jest zasłużona. Rzut karny nie powinien mieć miejsca. Kiedy nie próbujesz zdobyć bramki, dużo ryzykujesz.

Milan i Inter zmarli na tę samą chorobę. Nie odważyli się podjąć walki i zostali wyeliminowani z powodu takiej, a nie innej postawy na boisku.

Komentarze

  • avatar
    MK92
    Billy jak zwykle trafił w sedno sprawy. Za jego czasów taka błazenada by po prostu nie przeszła, ale to był wielki Milan, a dziś tylko jego karykatura, nieudolnie próbująca odzyskać choć część dawnego blasku.
    • avatar
      Michał
      Nasi piłkarze nie mają tej mentalności, którą mieliśmy dawniej.
    • avatar
      MK92
      Ano właśnie, mentalności zwycięzców nie ma za grosz. Tylko że Rino wydawał się odpowiednim człowiekiem do jej zaszczepienia, skoro tak gryzł trawę jako piłkarz, a tymczasem coś się posypało na tym polu.
    • avatar
      Michał
      Mi wydaje się dalej odpowiednią osobą do tego celu, ale materiał niestety jest przeciętny. Niestety brakuje nam jakościowych zawodników w każdej formacji.
  • avatar
    Ja1899
    Costacurta wraz z Bobanem, to jedne z niewielu osób, które widzą problem w tym zespole i otwarcie o tym mówią, bez ogródek. Cała reszta, do której po tym meczu niestety dołączył Leonardo żyje w innym świecie. Tłumaczenie, że odpadliśmy przez jakieś epizody jest dla mnie absurdalne. We wszystkich sześciu meczach Milan grał tragicznie i nie zasłużył na awans, ot, cała tajemnica tej kompromitacji. Ja nie wiem, czy ta drużyna w tym sezonie choć jeden mecz wygrała w jakiś przekonujący sposób. Z każdym się męczymy i drżymy o wynik do samego końca spotkania. Nawet chłopcy z Luksemburga na San Siro sprawili tej drużynie nie lada kłopot. Czyja to wina? Dla mnie Gattuso. Tam nic nie funkcjonuje, nie ma jednego schematu w ataku pozycyjnym, wszystko to jedna wielka improwizacja. A jeśli do tego wyjąć ze składu Suso, to już leżymy kompletnie. Do tego masa kontuzji i brak formy kluczowych zawodników. Moim zdaniem za to wszystko odpowiada trener i od niego powinno zacząć się sprzątanie tego syfu.