Pioli: Jestem wściekły na moich zawodników

Pioli: Jestem wściekły na moich zawodników

Stefano Pioli wypowiedział się dla Sky po wczorajszych derbach. Oto, co trener Milanu miał do powiedzenia.

 W pierwszej połowie wszystko szło po naszej myśli i zasługiwaliśmy na lepszy rezultat niż 2:0. Niestety dwa incydenty, które wydarzyły się na początku pierwszej połowy, wpłynęły negatywnie na naszą mentalność. Strata dwóch bramek w ciągu 3-4 minut miało znaczenie. 

 Jestem zły na swoich zawodników, ponieważ w takich sytuacjach powinno się przestrzegać swoich obowiązków w defensywie. Kiedy przez chwilę odpuściliśmy, szybko ponosiliśmy tego konsekwencje.

Jest mi bardzo przykro z powodu tego spotkania. Przez pewien czas kontrolowaliśmy przebieg tego meczu i prezentowaliśmy się naprawdę dobrze przeciwko silnej drużynie. Przez pewien czas można było odnieść wrażenie, za różnica między nami wcale nie wynosi 19 punktów. Mieliśmy swoje obowiązki w defensywie i niestety ich nie zrealizowaliśmy. 

Pierwsza połowa była absolutnie naszą najlepszą w tym sezonie, ale nie zmienia to faktu, że przegraliśmy derby, które powinniśmy wygrać. Musimy opierać naszą grę na cechach, które zaprezentowaliśmy w pierwszej połowie. Ten mecz musi zostać w całości przez nas przeanalizowany.

Jestem wściekły na moich zawodników. Muszę ich uświadomić, że są zdolni do osiągnięcia wielkich rzeczy, o ile nie będą popełniać takich błędów jak we wczorajszym spotkaniu.

Komentarze

  • avatar
    yahood3
    Panu trenerowi jest przykro :)
    Przegraliśmy mecz o ultrawysokim znaczeniu dla reszty sezonu. Mecz, który mieliśmy podany jak na tacy po pierwszych 45min. Pierwszy raz od X lat można było porządnie utrzeć nosa merdom.
    Kibicom raczej nie będzie tylko przykro, kibice mają już po prostu dość tych upokorzeń.
  • avatar
    KAKA22
    Jeśli byśmy wygrali ten mecz moglibyśmy jeszcze myśleć nawet o Lidze Mistrzów. Teraz to już raczej nierealne niestety. Szkoda zaprzepaszczonej świetnej pierwszej połowy. Tak grającego Milanu dawno nie widziałem. Chyba każdy wiedział, ze najważniejszym było nie stracić bramki do 60 minuty...