Mirabelli:  Jestem dumny z tego, co zrobiłem dla Milanu

Mirabelli: Jestem dumny z tego, co zrobiłem dla Milanu

Massimiliano Mirabelli udzielił wywiadu dla Radio Deejay. Oto, co były dyrektor sportowy Milanu miał do powiedzenia.

O swojej pracy dla Milanu:

 Jestem dumny z tego, co zrobiłem dla Milanu. Udało mi się stworzyć podstawy, które funkcjonują obecnie w Milanie. Kiedy działasz podczas mercato, musisz zachować równowagę. Udało nam się sprzedać zawodników za 60-70 milionów euro, zachowując kluczowych zawodników. Sprzedaliśmy Nianga, Lapadulę i wszystkich mniej kluczowych zawodników. To umożliwiło nam działanie w czasie mercato. Doprowadziliśmy do deficytu na poziomie 160-170 milionów euro, ale udało nam się odmłodzić kadrę dzięki wprowadzeniu 11 nowych twarzy. Wśród nich byli: Kessie, Calhanoglu, Rodriguez, Musacchio, Conti, Biglia i nawet Gattuso. Cieszę się szczególnie ze sprowadzenia Rino.

O Gattuso:

Żadna gazeta nie spodziewała się po nim takich wyników. Wygłaszanie przemówień w mediach jest proste, ale kiedy ciążą na Tobie obowiązki, wszystko wydaje się być zupełnie inne, aniżeli wielu uważa. Myślę, że swoją decyzją dokonałem ważnego wyboru. Chińscy właściciele powiedzieli mi, żebym obsadził na ławce trenerskiej kogoś, kogo chce. Kiedy powiedziałem, że chcę sprowadzić Gattuso, oni prawie zemdleli. Powiedzieli mi wtedy, że taką decyzją możemy dać zły znak i zapoczątkować demobilizację.

Jaki jest Gattuso?

On jest bardzo pokorną osobą, która chce się dużo uczyć. Rino otacza się inteligentnym personelem, który jeśli się z nim nie zgadza, zawsze może powiedzieć mu "nie". 

O przyszłości:

Kiedyś napiszę książkę, ale muszę poczekać jeszcze kilka lat (śmiech). Umieszczę tam wiele rzeczy, pożyjemy, zobaczymy.

Komentarze

  • avatar
    Jaca
    Opinie na temat Mirabelki są podzielone, ale ja będę jego prace wspominał na plus. Moim zdaniem udane mercato, trochę pechowe (kontuzja Contiego, kompletny brak formy: Silvy, Hakana). Na papierze te transfery wyglądały naprawdę imponująco plus wisienka, (lub truskawka) na torcie jaką było przyjście judasza Bonuca. Wypowiada się z szacunkiem i sentymentem o Milanie i pożegnał się z klubem z klasą przeciwnie do Fassone.
  • avatar
    MK92
    Więcej plusów niż minus dostrzegam w tej nieco ponad rocznej kadencji Mirabelliego. Zdecydowanie milej go wspominam niż krętacza Fassone, który m.in. naopowiadał nam bajek o chińskich sponsorach i rozstał się w złej atmosferze.