Dida: Milan znowu sięga po Brazylijczyków.

Dida: Milan znowu sięga po Brazylijczyków.

Nelson Dida wypowiedział się dla La Gazzetta dello Sport. Oto,  co legendarny bramkarz Milanu  miał do powiedzenia:

O brazylijskim Milanie:

Milan wrócił do inwestowania w zawodników z brazylijskiej ligi, co uważam za świetny krok. Po Lucasie przychodzi Leo Duarte. Jest to bardzo miłe uczucie, kiedy nowy projekt Rossonerich opiera się na zawodnikach z Brazylii. Mam nadzieję, że wniosą wiele dobrego do gry i wprowadzą Milan na wyższy poziom. Brazylia nigdy nie przestanie wydawać na świat świetnych talentów.

O Duarte:

 Leo będzie musiał dostosować się do włoskiego futbolu, ale on jest dobrym obrońcą, który spisywał się bardzo dobrze w poprzednim sezonie.  Oczywiście będzie musiał nauczyć się pewnych założeń taktycznych. W Brazylii poczyniono duże postępy jeśli chodzi o naukę gry w obronie. Stosunek jakości do ceny Leo jest niewątpliwie świetną okazją dla Milanu. Obrońcy łatwiej jest dostosować się do ligi włoskiej aniżeli napastnikowi. Jego mocne strony? Szybkość w połączeniu z dość oczywistą jakością.

O Lucasie Paqueta:

Czy według Ciebie jest trequartistą czy mezzalą? 

Może on grać na obu pozycjach. Moim zdaniem wszystko zależy od napastników, którzy są przed nim. Powiedzmy, że skoro lubi strzelać i jest bliżej bramki, tym lepiej. Z drugiej strony grał on jako mezzala w reprezentacji, choć nosił koszulkę z numerem 10. W ciągu pierwszych 6 miesięcy zrobił wszystko, co mógł, aby zrobić dobre wrażenie we Włoszech. W tym czasie nauczył się naprawdę wiele i stopniowo się rozwija. Niewątpliwie to może być jego rok (sezon).

O Donnarummie:

 Mam nadzieję, że pozostanie w ekipie Rossonerich. Byłoby to dla niego najlepsze rozwiązanie. On nie musi zmieniać otoczenia. Gigio jest świetnym bramkarzem, który pełni teraz nieco inną rolę niż wcześniej, ale osobiście bardzo mi się to podoba. Coraz lepiej zarządza defensywą i bierze na siebie większą odpowiedzialność.

O Leonardo:

 Myślę, że wszystko zależało w dużej mierze od wyniku zespołu na koniec sezonu.  Milan nie osiągnął głównego celu i tak to się skończyło. Jest mi z tego powodu bardzo przykro, ponieważ Leonardo jest dla mnie wspaniałym człowiekiem i prawdziwym przyjacielem. On chciał wszystkiego, co najlepsze dla klubu i zademonstrował to, sprowadzając Maldiniego z powrotem do Milanu


Komentarze