Borini pożegnał się z Milanem

Borini pożegnał się z Milanem

Fabio Borini za pośrednictwem Instagrama pożegnał się z Milanem. Poniżej prezentujemy post Włocha.

Honor, pasja, pot, cierpienie, szczęście, zaangażowanie... Dałem z siebie wszystko dla tych barw i tego wspaniałego klubu jakim jest AC Milan. Dawanie z siebie wszystko oznaczało grę na pozycjach, które nie były moje, granie z problemami natury fizycznej. Nigdy nie lekceważyłem tej koszulki, którą miałem na sobie. Niesamowita przygoda się skończyła, ale nadchodzi nowe wyzwanie i nie mogę się doczekać, aby dać z siebie wszystko! Chciałem podziękować moim kolegom z drużyny (gdzie również znalazłem prawdziwych przyjaciół), klubowi i całej ekipie technicznej, która się mną zajmowała. Chcę też podziękować fanom, którzy zawsze wspierali mnie podczas moich wzlotów i upadków!

Dziękuję moi Rossoneri!

Komentarze

  • avatar
    Filippo09
    Trzeba powiedzieć że w starym dobrym Milanie nie miałby miejsca, ale przez ten czas który u Nas był należy mu się szacunek. Łatał wszystkie dziury na prawie wszystkich pozycjach i prezentował się przyzwoicie. Chyba nikt nie oczekiwał że nagle strzeli 10 bramek w sezonie, zwłaszcza że w ataku dostawał strasznie malo szans nawet jako zmiennik naszych "super " skrzydlowych
    • avatar
      pavel
      Podejrzewam że gdyby grał w miejsce Suso miał by lepsze liczby (Suso o ile pamietam bramka i asysta?) a przynajmniej swoje braki w umiejętnościach nadrabiał by walecznością.
  • avatar
    nerwowy
    szacunek dla Boriniego. moze i zarabial wiecej od najlepszego w druzynie Bonaventury, ale zaslugiwal w pewnym momencie na regularna gre. wlasciwie wygral rywalizacje z obijaczami w stylu Calhanoglu, Suso czy Paquety, ale pomimo to odstawiono go od skladu. trudno powiedziec dlaczego? i to jest wlasnie zagadka dzisiejszego Milanu. niszczy sie tych, ktorzy przebojem wdzieraja sie do skladu. za to pielegnuje sie tych, ktorzy nie wykazuja zadnego progresu, chociaz graja wciaz teoretycznie "pierwsze skrzypce". zwlaszcza w pomocy.
  • avatar
    Jacubinho7
    Czytając komentarze pod tym newsem odnoszę wrażenie, że ludzie to mają jednak sklerozę. Lord nie umarł, że powinno się mówić o nim dobrze. Borini był cienki jak sik pająka. Nie posiadał prawie żadnych umiejętności, był typową zapchajdziurą, która zawodziła niemal na każdej pozycji, na której grał. Jedyna jego zaleta to waleczność, ale nic poza tym. To jest takie waleczne drewno a'la Montolivo.

    Zarabiał 2,5 mln euro netto za sezon. Jego transfer (zarobki, podatki, kwota odstępnego) kosztował nas 18,5 mln euro. Kasa wyrzucona w błoto. Mógł nas wielokrotnie opuścić, ale on tutaj siedział dzięki głupocie Mirabellego i Fassone, którzy dali mu taki, a nie inny kontrakt.

    Nie zapomnę mu meczu z Parmą, kiedy to bezmyślnie faulował przed własnym polem karnym, a potem wolnego wykorzystał Bruno Alves. Kto wie, może gdyby tego nie zrobił zagralibyśmy w LM (nawet dla tych +40 mln euro) i nasza sytuacja mogłaby nieco inaczej wyglądać... Ehhh...
    • avatar
      nerwowy
      zmien okulary. ostatecznie to wolny transfer. jeden z nielicznych transferow, obciazonych malym ryzykiem. pensja tak duza z powodu wolnego transferu, ale zastanawiajaca przy zarobkach Bonaventury. mozna bylo mu wiecej dac do reki za podpis, a kontrakt 1,5 mln. poczatkowo bylem sceptyczny do Boriniego, ale potem mnie przekonal. i wtedy przestal grac...
    • avatar
      Jacubinho7
      Człowieku, jaki znowu wolny transfer? Borini został wypożyczony do nas za 500 tysięcy euro z opcją wykupu za 5,5 mln euro. Ja wiem, że jesteś trollem na tej stronie, ale pisanie takich bzdur to już jest przesada. Może się wpierw zainteresuj tematem i nie wypisuj głupot.